Cień nad Szczecińskim Śródziemiem
Nastała Trzecia Era Radiowa. W krainie Szczecin, gdzie rzeki Odra i Rega płyną leniwie, zapanował niepokój. Pokój na świętym paśmie 433,500 MHz – naszej „Jednej Częstotliwości”, która spajała radiowców w ramach regionalnej łączności krytycznej ZAŁK – został przerwany przez złowrogi cień.
Narada u Elronda
Zamiast czystych głosów wolnych ludzi, w głośnikach rozległ się przeraźliwy wrzask, przypominający skowyt Nazgûli. Był to sygnał cyfrowy, szerokopasmowy, nieregularny i bezlitosny. W Rivendell przy ul. Wawrzyniaka zwołano Wielką Naradę.
Wśród dymu z lutownic i blasku lamp wzmacniaczy, głosy zabrali najmężniejsi:
- SP1LEK (omijający Kluby szarokim łukiem): Niczym Boromir, który nie wierzył w półśrodki, chciał użyć „mocy wroga” przeciw niemu. Jego plan był krótki: uderzyć chirurgicznie, zawirusować, neutralizować wszystkimi dostępnymi środkami. „Nie po to mamy anteny, by tylko słuchać, jak Mordor nas zagłusza!” – grzmiał, szykując swoje radiowe działo.
- SP1SZ i SP1ODY: Niczym Frodo i Sam, postanowili wyruszyć tam, gdzie inni bali się nawet skierować anteny ferrytowe. Ich celem było serce mroku: osiedle Zawadzkiego.
Wyprawa do Serca Mordoru
Nasi tropiciele, uzbrojeni w magiczne analizatory widma, przedzierali się przez gęstwinę zakłóceń w okolicach Netto Areny (dziś zwanej Enea Areną). To tam, w cieniu tej wielkiej budowli, odkryli źródło „częstotliwościowego wrzasku”.
Arena ukazała się im jako szczeciński Mordor – potężne centrum technologicznego zła, choć pozbawione płonącego Oka na szczycie. Sygnał pulsował tam najmocniej, emitując pakiety danych, które paraliżowały wszelką amatorską łączność.
Posłańcy do Białej Wieży (UKE)
Dnia 14 listopada 2025 roku (według rachuby ludzi 2026-11-14), wysłaliśmy pismo do Białych Magów z UKE przy ul. Krasińskiego. Opisaliśmy w nim męki, jakie znosi nasze pasmo, i załączyliśmy magiczne zwoje z analizą widmową (FFT i waterfall), pokazujące 10 największych pików cyfrowego zła. Błagaliśmy o zbadanie źródła i podjęcie działań, by uratować naszą wywoławczą częstotliwość.
Głos Sarumana… to znaczy UKE
Odpowiedź nadeszła 18 grudnia 2025 r., gdy śniegi okryły Szczecin. Biały Mag (Naczelnik Jacek Jarocki) przemówił głosem pełnym urzędowego spokoju:
- „Nie stwierdzono występowania sygnałów zakłócających” – rzekli magowie, choć ich stacje kontroli emisji patrzyły na Mordor z daleka.
- Wyjaśnili nam, że pasmo 433 MHz to lęgowisko dla urządzeń ISM (Industrial, Scientific, Medical).
- Zgodnie z prawami obowiązującymi w tej części świata, te cyfrowe stwory mogą krzyczeć przez 10% czasu. Ponieważ jest ich legion, ich głosy sumują się w jeden wielki, niekończący się jazgot.
Epilog: Straż na Murach
Wyprawa do Mordoru nie przyniosła ostatecznego zwycięstwa, ale Drużyna Eteru nie została rozbita. Choć UKE rozłożyło ręce, twierdząc, że to tylko „licznie występujące urządzenia ISM”, my wiemy swoje.
Arena nadal stoi, a potwór telemetryczny czasem budzi się ze snu. Ale dopóki w SP1PBW tętni życie, a SP1LEK trzyma rękę na włączniku swojego (czysto teoretycznego) działa, pasmo 70 cm w Szczecinie nie zostanie zapomniane.
Bitwa o eter trwa, a my… my po prostu zmienimy kanał na 145.550 MHz, dopóki kurz nie opadnie.
Zgłoszenie do UKE (14.11.2025)
Raport z analizy widmowej impulsu zakłócającego na os. Zawadzkiego wraz z dowodami audio.
Odpowiedź z UKE (18.12.2025)
Oficjalna odpowiedź Delegatury UKE w Szczecinie w sprawie braku stwierdzenia zakłóceń na 433,500 MHz


